męczył ją o to już kilka dni po starcie
brakło mu silnych emocji a szachy potrafią
podnieść ciśnienie krwi
nawet pod wyleniałą czupryną
zaczął od obrony sycylijskiej
puszczając swoje czarne piony z uwięzi
śmigły goniec w wariancie smoka
zburzył w proch jedną z dwóch wież
Marcjanna obserwuje jego nos
i marszczenie czoła - jest niedostrzegalne
ale ona wnika w jego mózg
przez szeroko rozwarte nozdrza
buszuje w nim trochę
i czuje jego żądzę zemsty
spływającą w napięte jak postronki
mięśnie wychudzonych ud
Słońce oświetla twarz profesora
przy każdym z obrotów
poza tym jest całkiem niebieski
na tle czarno-białej planszy
atakuje ale nie wystawił straży
odkrywa się przed nią całkiem
nagie ostrze celu i dążenia
jak cała męska populacja
Marcjanna odwleka czas porażki
przedłuża swój ruch
trzymając w dłoni białego konia
włada nim teraz całkowicie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz