piersiówkę profesora Niegodkina
stanowiła butelka po kroplach do oczu
doprawdy trudno było coś przemycić na statek kosmiczny
przejść przez wszystkie kontrole i zasieki
ale szczwany lis profesorek
nie takie kontrole przechodził
nie takie zwodził komisje rewizyjne
i grał na ich czułym nosie
fakt przemytu wniósł w jego długi rejs
krztynę radości choć spirytusu
było w tej historii jak kot napłakał
i może rzeczywiście płakał
gdy stary opuszczał Woroneż
a może nie -
może profesor nie dbał o futrzaka ale montował
super komputer z używanych nieco części składowych
z którego pomocą włamał się potem
na serwer systemu gru
albo może obaj mruczeli pijackie pieśni
leżąc na bordowym dywanie pod okiem abażura
roztaczając miraże zwycięstwa nad światem zachodu
tymczasem piersiówkę profesora Niegodkina
czekało wielkie rozczarowanie
gdyż wypita została w jeden
całkiem nudny wieczór
kiedy za oknem statku działo się zupełnie nic
to znaczy cały wszechświat wirował z lekka
a czas płynął jedynie do przodu
Mars zbliżał się nieustannie
i nadal nikt nie pojmował
dokąd to wszystko zmierza
poniedziałek, 3 sierpnia 2026
piersiówka profesora
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz