niedziela, 5 lipca 2026

***

Stojąc na moście w Kiezmarku
Przyglądam się płynącej rzece
Co ciągnie masy wody do mórz
Ona przygląda się mnie

Skanuję ją wzrokiem niczym
Produkty na kasie w markecie 
Jest przecież produktem miłości 
Nieba do ziemi i gór 

Myślę o tym czy wiesz 
Że są właściwie dwa mosty 
I cztery końce do spalenia
Strasznie z tym dużo roboty

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz