więc tak to wygląda
wysuwasz przed siebie ręce
macasz przestrzeń która jest
ufna i miękka
wysuwasz czubek buta
a potem całą sobą
całujesz powietrze
wtorek, 13 lipca 2021
Marcjanna postanawia umrzeć
środa, 20 stycznia 2021
Jest czas wierszy i jest epoka bezwierszna
Kiedy słowa stają ością w gardle i przyciemnia się obraz świata
Albo rozjaśnia bielą i wypełnia nas blok operacyjny
Dłubie ostrym narzędziem słońca
W dnie okna
Jest czas wierszy i epoka bezwierszna
Epoka bez opoki bez skały piotrowej
z domami obcych które wyrosły przez noc
I porażają pięknem nieznanej geometrii
Jest czas bez snu a we śnie mamy czas
Tak nam się wydaje
piątek, 6 listopada 2020
***
lecz może zdarzyć się i tak:
kiedyś budzisz się i rozumiesz
że niczego wcześniej nie rozumiałeś
co więcej że rozumiesz coraz mniej
to świat wprowadza tylnymi drzwiami
powiew zdrowia i młode tchnienie
wietrznie będzie przez całe sto dni
aż wymiecie nam z głów stary świat
piątek, 11 września 2020
Księga światła
Zaprawdę, mówię ci,
idź i pomaluj swój świat.
Co pomalujesz, będzie pomalowane,
co pozostawisz szarym, będzie szare.
piątek, 4 września 2020
Tęsknota
Nić czerwonych fotonów
Wyciągana wprost z serca
Na której wibruje jeszcze
Błogosławieństwo na rozesłanie
środa, 3 czerwca 2020
wtorek, 14 kwietnia 2020
***
prowadzą wojny. czekam na rozejm
tymczasem pędzimy autostradą
może podrzucić cię do pierwszej
wioski kochanie? zgubiłeś się
w wielkim mieście?
spędźmy razem trzy kwadranse
nie dotykając sedna
nie dotykając klamek i ran
masz takie ładne oczy
kiedy płaczesz nad
rozlanym oceanem
czwartek, 2 kwietnia 2020
***
stoimy po kolana w wodzie
słońce płynie ku nam z zachodu
i unika naszego wzroku
to jest moment w którym odwracasz się
żeby pozbierać z piasku koce i zabawki
i pójść do domu gdzie za kuchennym oknem
płonie już nowy świt
czwartek, 26 marca 2020
poniedziałek, 23 marca 2020
Tentin Kwarantino
wygaszenie emocji. małe porcje żywieniowe. dosłowność
sztuki. krótkotrwałość dzwonka u drzwi. szarość świtu.
czerń nocy. cisza roślin i brak wiatru w pokoju. pokój
w sercu. serce w kwarantannie. tabletki od bólu włosów.
włosy w kanapce. kisiel w proszku. mleko na spodzie
kartonika. firanka w bezruchu. komentarz sprzed tygodnia.
błąd połączenia. forma przetrwalnikowa
czwartek, 5 marca 2020
Paskal jest ptakiem
Stoi na długiej nodze
i buja się nad falą przyboju
Dolne pióra mokną
Kapią z nich brylanciki kropel
Nikną w gęstniejącej wodzie
Ptak otrząsa łepek i patrzy w dal
Wszystkie ptaki są moje
Patrzę na nie zachłannie
Aż wzlatują na fotografiach
Pod sercem rozlewa się ciepło
Wszystkie ptaki są moje
czwartek, 13 lutego 2020
Góry o kolorze żywego mięsa
Metalicznie czystą wodą
Wspinają się naczynkami
Krwionośnymi do mózgu
Spływają w tkankę rozoranego kolana
Tysiące metrów bliżej wieczności
Jak to jest być i nie być jednocześnie
Bez słowa dla tych co na dole
We mgle wzmożonego oddechu
W krzyku świstaka
Tak blisko śmierci
Ekfraza do obrazu przedstawiającego szczyt Lhotse w Himalajach,
czyli miejsca śmierci Ryszarda Kukuczki,
autorstwa pana Ryszarda Kowalewskiego
niedziela, 9 lutego 2020
***
Drogi pustoszą naszą relację
Zdawałoby się ten sznur aut
Łączy nas kwantem informacji
Milczenie to też słowo
Np. honoru
Choć wiedziałam o tobie już wszystko
Teraz wiem więcej niczego
piątek, 7 lutego 2020
wypominki
promocja w mediamarkt
Maciej nie żyje od pięciu lat
nie skorzystamy na tym
mówił żebym się nie wiązała
bo opuści mnie poezja
to zakon świętej liry
tymczasem opuszcza mnie Maciej
z każdą wiosną bardziej
niosę promocję w następne lata
jak w jego płaszczu do kostek
co wlókł się za mną kiedyś
wtorek, 7 stycznia 2020
plan
jestem mała ty wielki przysiądę na twoich kolanach
mamy projekt na życie i nikt tu nie przegrywa
zatrudnimy wszystkich przyjaciół
każdemu po jednym talencie
po ziarnie szczęścia
taki jest plan
taki plan
tak
poniedziałek, 6 stycznia 2020
Litania na Nowy Rok
Kurwy wędrowniczki i wisielce nadrzewne
Jasie śmietniczki pety siekacze i trzonowe
Wyplute i spienione
Gumy do życia przeżycia i pożycia
Butelki baterie butelek
Pożary sztuczne ognie i akcje zbrojne
Trzyszcze opancerzone
Bez mózgu
Z chromosomem zniszczenia brudu i nędzy
Od powietrza głodu ognia i wojny
Od niemiłości
Uratuj mnie
piątek, 27 grudnia 2019
Paskal z wichrowych wzgórz
w klepsydrze talerzy z różyczkami
w pęknięciach jak linie życia
dłubie i kluczy pomiędzy
ubiera dłoń w czerwień i czerń
granat pochmurnej nocy
rozwija dym fajki na sążeń
ramiona rozpostarte
jak skrzydła rannego ptaka
wzgórze jest nieustannie
tam gdzie zeszłego roku
wieje wiatr cichych słów
ciemne przepływa niebo
i ostry nadciąga nów
kaleczy nas w głęboko
w serce
piątek, 20 grudnia 2019
ja i kosmos
kobiety biegają jak motorki
mężczyźni jeżdżą jak traktory na wstecznym
psy w kagańcach szczekają do mikrofonów
w centrach handlowych
nasza muzyka napływa z kosmosu
i nie może dotrzeć do żadnego skrawka ziemi
tyle tu bigosu tyle śmieci tyle śmierci
leżę na podłodze i czuję
jak opływa mnie wszechświat
twoje dłonie szorstkie od pracy gdzieś tam
w wiecznym pogotowiu
jestem zdrowa
uzdrowiła mnie miłość
której nie zaznałam
jestem ja i kosmos
jest pięknie
czwartek, 19 grudnia 2019
Paskal poszukuje kobiety swojego życia
że kiedyś ją odnajdzie i będzie wiedział
- ja myślę że zrozumie dopiero kiedy ją utraci
mężczyzna musi przejść traumę odrzucenia
szykuję dzieciom kanapki ze świeżym ogórkiem
poranki siekają czas na równe cząstki
pachnie nowym i niezbadanym kosmosem
Paskal wstaje i zaczyna poranek od witania się z dymem
nie jesteśmy z jednej ulepieni gliny
on jest jak smok uwięziony w pająku
a ja to motyl spowity w pajęczyny
ślinimy się jedno do drugiego na próżno
Paskal siedzi w oknie za którym źli ludzie
ścięli dorodną lipę i wywieźli do lasu
mówi że nie jestem kobietą jego życia
a potem spluwa i idzie w miasto
kobieta życia wiele utrudnia