Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pięcioksiąg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pięcioksiąg. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 stycznia 2014

pięcioksiąg: III księga strun



i ty właśnie ty człowiecze z ojca swego i matki swojej
narodzony - milionem strun pobrzękiwać będziesz
cytro najszlachetniejsza ludzkiego serca

nawet twa niewiedza sprzymierzy się z wiedzą
i dźwięczeć będą w tobie nanizane na przestrzeń
melodie superstrun - myśl podróżująca przez czas

i zwiąże się mężczyzna z kobietą w pętle
w supełki - ich każda cząstka nierozłączna
uwięzi światło w jedenastu wymiarach

aż zapłaczesz z bólu
albowiem poczujesz
czym jest jedność

sobota, 18 stycznia 2014

pięcioksiąg: I księga zaczynu

powiadam wam poeci
na początku było słowo

kocham

piątek, 10 stycznia 2014

pięcioksiąg: IV księga powtórzeń


zaprawdę powiadam wam poeci
cierpimy zamknięci w szklanych kulach
przychodzi dziecko lub matka - odwraca kulę
i zmienia strzałkę czasu: oto jest dzień dwa dni później
leżymy w gorącym kwarcu piasku lub w ciemni wąskiego pokoju

albo sto lat później gdy już opustoszały wielkie miasta
sczezły platformy wiertnicze: czas jest tylko proroctwem
krzywo zapisanym na czerpanym papierze
nie trzeba o niego dbać tak jak on
nie dba o nic co ludzkie

dlatego wypełni się słowo:
ojciec poezji stanie się swoim dzieckiem
karmić będzie ranną bezradność chodzić wokół łoża
składać ofiary i palić nieustannie
jakże daremny jego trud

proroctwo moje jest dla was takie:
od nagasaki  po mururoa promienna będzie poezja
albowiem przyjdzie dzień  boskiej cząstki szczęścia
aż do skończenia wszechświata
aż dziecko lub matka odwróci kulę

czwartek, 2 stycznia 2014

pięcioksiąg: II księga miłości











przyjdź do mnie wszystek
utrudzony i bezsenny
z zębami długości poezji
do miodnych piersi
do brzęczących muzyką ud

przyjdź zmierzchem świtem
zaskomleniem a ja się ucieszę
zaświadczam to wiecznie piórem
ja niżej podpisana

miłość jest piątym kołem w teorii strun
rżnie czasoprzestrzeń kozikiem na kawałki
co weźmiesz to twoje reszta oddala się
jednostajnie

uciekłszy grawitacji jestem
tysiącem wyzwań i cnót
dla ciebie będę jedna
spod żebra
twojego